Chords for K.M.S ft. Klaudia Lipka, KUka - Zamykam oczy!
Tempo:
125.85 bpm
Chords used:
F#m
D
A
E
G#m
Tuning:Standard Tuning (EADGBE)Capo:+0fret

Jam Along & Learn...
[F#m]
[D]
[A]
[E] [F#]
i to [F#m] jest
[D] to,
[A] co
[E] [F#m]
[D]
[A]
[E] [F#]
i to [F#m] jest
[D] to,
[A] co
[E] [F#m]
100% ➙ 126BPM
F#m
D
A
E
G#m
F#m
D
A
_ _ _ [F#m] _ _ _
[D] _ _ _ _ _ _
[A] _ _ _ _ _ _
[E] _ _ _ _ [F#] _ _
i to [F#m] jest _ _
[D] to, _ _ _ _
[A] co _ _ _ _
[E] _ _ _ _ [F#m] _ _
myślę o tym, co dotyczy nas wszystkich, [D] o tym co my z powodu głupoty
nas nie żyjemy, [A] teraz ciągle się liczy, ile zginie przez to ludzi, [E] ile zapalimy
zniczy, kiedy to nam się znudzi, [F#m] ten temat nie znudzi, każdy ma tu z tym kontakt,
[D] jedni się z tym nie kryją, inni sięgają po [A] kontach, przechodzi przez nich rząd za
coraz bardziej popularne, [E] używki narkotyki, życie zamienia się w marne,
[F#m] _ postępowanie karne wobec [C#] małej części złam, [D] ale czy to coś pomoże, czy to jeszcze
coś da, [A] kiedy wciągniesz się na dłużej, zobaczysz, że to gra, [G#m] najpierw przechodzi
strach, [E] potem zostaje łza, [F#m] w tym wieku to kadr, w większości to dotyka, [D] a kiedy
ktoś odmówi, to [G#] wielka krytyka, [A] możesz niszczyć swoje życie, niech twój rozum
zanika, [E] ale daj mi już spokój, nic nie wiesz o [F#m] narkotykach.
Przemekam oczy, chcę odmówić się gdzie [D] indziej, doczekać rady kiedyś [A] nie jest
zbół, nie przyjdzie, niech to już przejdzie, boli każda [E] rana, niech to się
spodzi, chcę już zostać [F#m] sama.
Przemekam oczy, chcę odmówić się gdzie [D] indziej, doczekać rady kiedyś [A] nie jest
zbół, nie przyjdzie, niech to już przejdzie, boli każda [E] rana, niech to się spodzi,
chcę już zostać [F#m] sama.
Małem kiedyś człowieka, a ten człowiek był mi bliski, [D] od roku koju już nie ma
tę zły zdaniem, wszystkie bypki [A] dla nas wszystkich to dramat, tak szybko się
[E] uwięził, zaczął spokojnie, lecz nie skończył na mięgi, [F#m] nikt nie podał mu ręki,
kiedy był już na dole, [D] ja też nic nie zrobiłem, to boli, ja pierdolę.
[A] Teraz boję się o innych, boję się o przyjaciół, [E] żeby nie dali się z niczym,
z temu, całemu światu.
[F#m] Świat upełniony wariatów, pełnym głosu bezrozumu, [D] którzy kazą się pod pas,
nie wyróżniać się od plumu, [A] ten człowiek pełen bólu, pełen złości do świata,
[E] skończył z tłumną podziemią, w głowie jego śmierć i data.
[F#m] Narkotyków, atak zawsze trafia na słabszych, [D] całkiem słabych psychicznie,
których pokonują bady, [A] on nie dał im rady, całkiem się uzależnił,
[G#m] teraz nie ma go już z nami, [E] chociaż nikt o nie wierzył.
[F#m] Zamykam oczy, chcę odróżnić się gdzie [D] indziej, doczekać, zanim kiedyś
[A] śmierć z tłum nie przyjdzie, nikt to już przyjdzie, boli karca [E] rana,
nikt to się skończy, chce już zostać sama.
[F#m] Zamykam oczy, chcę odróżnić się gdzie [D] indziej, doczekać, zanim kiedyś
[A] śmierć z tłum nie przyjdzie, nikt to już przyjdzie, boli karca [E] rana,
nikt to się skończy, chce już zostać sama.
[F#m] Stres go zjadał jak nowotwór od [D] środka, presja, strach, problemy, natłok [A] myśli,
ciągle kalkulował, pita go oraz [E] alkohol wlewany w organi szczęścień,
szczytsa [F#m] woda.
Wiesz, że Tennessee, Tennessee, Tennessee, [D] rany miał głębsze niż
Cano Free Srebery, [A] siedział w pokoju, lecz też pokój siedział z nim,
[E] wiedział, że życie tylko ciągle wyciera dupę im, [F#m] miał dość,
chciał odkupić żal na parę marnych godzin, [D] jestem Bogiem,
jeden z naszych i świat wcale nie był tak [A] chujowy, lecz nie wiedział,
że płynie bardzo z główną rzeką.
[G#m] Philip Hoffman był odliciem, [E] jego aktor ego w [F#m] jednej chwili
słynął w haju, zawmokł powieki, [D] zamykając nie przypuszczał,
że na zawsze odleć.
Dziś [A] mnie sama przybyła pod tego chłopaka duszę, [G#m] dziś jest wolny,
dziś [E] odbudzi się gdzie [F#m] indziej.
Zamykam oczy, chcę odbudzić się gdzie [D] indziej,
doczekać za chwil kiedy [A] śmierc po mnie przyjdzie,
Niech to już wyjdzie, boli każda [E] rana,
niech to się skończy, chcę już zostać sama.
[F#m] _ _ _ _ _ _
[D] _ _ _ _ [A] _ _
_ _ _ _ _ _
[E] _ _ _ _ _ _
[F#m] _ _ _ _ _ _
[D] _ _ _ _ _ _
[A] _ _ _ _ _ _
[E] _ _ _ _ _ _
[D] _ _ _ _ _ _
[A] _ _ _ _ _ _
[E] _ _ _ _ [F#] _ _
i to [F#m] jest _ _
[D] to, _ _ _ _
[A] co _ _ _ _
[E] _ _ _ _ [F#m] _ _
myślę o tym, co dotyczy nas wszystkich, [D] o tym co my z powodu głupoty
nas nie żyjemy, [A] teraz ciągle się liczy, ile zginie przez to ludzi, [E] ile zapalimy
zniczy, kiedy to nam się znudzi, [F#m] ten temat nie znudzi, każdy ma tu z tym kontakt,
[D] jedni się z tym nie kryją, inni sięgają po [A] kontach, przechodzi przez nich rząd za
coraz bardziej popularne, [E] używki narkotyki, życie zamienia się w marne,
[F#m] _ postępowanie karne wobec [C#] małej części złam, [D] ale czy to coś pomoże, czy to jeszcze
coś da, [A] kiedy wciągniesz się na dłużej, zobaczysz, że to gra, [G#m] najpierw przechodzi
strach, [E] potem zostaje łza, [F#m] w tym wieku to kadr, w większości to dotyka, [D] a kiedy
ktoś odmówi, to [G#] wielka krytyka, [A] możesz niszczyć swoje życie, niech twój rozum
zanika, [E] ale daj mi już spokój, nic nie wiesz o [F#m] narkotykach.
Przemekam oczy, chcę odmówić się gdzie [D] indziej, doczekać rady kiedyś [A] nie jest
zbół, nie przyjdzie, niech to już przejdzie, boli każda [E] rana, niech to się
spodzi, chcę już zostać [F#m] sama.
Przemekam oczy, chcę odmówić się gdzie [D] indziej, doczekać rady kiedyś [A] nie jest
zbół, nie przyjdzie, niech to już przejdzie, boli każda [E] rana, niech to się spodzi,
chcę już zostać [F#m] sama.
Małem kiedyś człowieka, a ten człowiek był mi bliski, [D] od roku koju już nie ma
tę zły zdaniem, wszystkie bypki [A] dla nas wszystkich to dramat, tak szybko się
[E] uwięził, zaczął spokojnie, lecz nie skończył na mięgi, [F#m] nikt nie podał mu ręki,
kiedy był już na dole, [D] ja też nic nie zrobiłem, to boli, ja pierdolę.
[A] Teraz boję się o innych, boję się o przyjaciół, [E] żeby nie dali się z niczym,
z temu, całemu światu.
[F#m] Świat upełniony wariatów, pełnym głosu bezrozumu, [D] którzy kazą się pod pas,
nie wyróżniać się od plumu, [A] ten człowiek pełen bólu, pełen złości do świata,
[E] skończył z tłumną podziemią, w głowie jego śmierć i data.
[F#m] Narkotyków, atak zawsze trafia na słabszych, [D] całkiem słabych psychicznie,
których pokonują bady, [A] on nie dał im rady, całkiem się uzależnił,
[G#m] teraz nie ma go już z nami, [E] chociaż nikt o nie wierzył.
[F#m] Zamykam oczy, chcę odróżnić się gdzie [D] indziej, doczekać, zanim kiedyś
[A] śmierć z tłum nie przyjdzie, nikt to już przyjdzie, boli karca [E] rana,
nikt to się skończy, chce już zostać sama.
[F#m] Zamykam oczy, chcę odróżnić się gdzie [D] indziej, doczekać, zanim kiedyś
[A] śmierć z tłum nie przyjdzie, nikt to już przyjdzie, boli karca [E] rana,
nikt to się skończy, chce już zostać sama.
[F#m] Stres go zjadał jak nowotwór od [D] środka, presja, strach, problemy, natłok [A] myśli,
ciągle kalkulował, pita go oraz [E] alkohol wlewany w organi szczęścień,
szczytsa [F#m] woda.
Wiesz, że Tennessee, Tennessee, Tennessee, [D] rany miał głębsze niż
Cano Free Srebery, [A] siedział w pokoju, lecz też pokój siedział z nim,
[E] wiedział, że życie tylko ciągle wyciera dupę im, [F#m] miał dość,
chciał odkupić żal na parę marnych godzin, [D] jestem Bogiem,
jeden z naszych i świat wcale nie był tak [A] chujowy, lecz nie wiedział,
że płynie bardzo z główną rzeką.
[G#m] Philip Hoffman był odliciem, [E] jego aktor ego w [F#m] jednej chwili
słynął w haju, zawmokł powieki, [D] zamykając nie przypuszczał,
że na zawsze odleć.
Dziś [A] mnie sama przybyła pod tego chłopaka duszę, [G#m] dziś jest wolny,
dziś [E] odbudzi się gdzie [F#m] indziej.
Zamykam oczy, chcę odbudzić się gdzie [D] indziej,
doczekać za chwil kiedy [A] śmierc po mnie przyjdzie,
Niech to już wyjdzie, boli każda [E] rana,
niech to się skończy, chcę już zostać sama.
[F#m] _ _ _ _ _ _
[D] _ _ _ _ [A] _ _
_ _ _ _ _ _
[E] _ _ _ _ _ _
[F#m] _ _ _ _ _ _
[D] _ _ _ _ _ _
[A] _ _ _ _ _ _
[E] _ _ _ _ _ _