Chords for Kali - Przeznaczenie
Tempo:
57.6 bpm
Chords used:
Am
F
Em
B
C
Tuning:Standard Tuning (EADGBE)Capo:+0fret

Jam Along & Learn...
[B] [Am]
[F] Ich drogi stątane jak łembek, po latach związały się jego dwa końce.
słońce.
[F] męce.
[Am] element.
[F] sekcja.
[Am] drogę.
[F] Bogiem.
[F] Ich drogi stątane jak łembek, po latach związały się jego dwa końce.
słońce.
[F] męce.
[Am] element.
[F] sekcja.
[Am] drogę.
[F] Bogiem.
100% ➙ 58BPM
Am
F
Em
B
C
Am
F
Em
_ _ _ _ _ _ _ _
[B] _ [Am] _ _ _ _ _ _
[F] Ich drogi stątane jak łembek, po latach związały się jego dwa końce.
Los zatoczył pętlę, gdy nagle zaszło za chmury, zaćmuło się słońce.
Chwile [Am] piękne czy smutne, kiedy ból zaprowadził ich w to ciemne miejsce
Szczurów król i Lolita to jak jedno serce, przeznaczenie ustóbko nacierpiąc w [F] męce.
Kiedy splotły się ręce, tak lepki od krwi ona będzie jak cement.
Płaka czytać w podziemce, koligacja dokłada swój ostatni [Am] element.
Ona jest piękna, oboje jak bestia, zapomnieli jak żyć na moralnych kresach.
A otarcie o śmierć, tak chcę na lekcję, niech zagra miłość ta kompletna [F] sekcja.
Czy to ty jesteś moim aniołem?
Odwiedzaj mi, podzielisz mą [Am] drogę.
Nigdy więcej już nie chcę żyć tutaj sam.
Tutaj sam między prawdą a [F] Bogiem.
Czy to ty jesteś moim aniołem?
Byliśmy źli, ale więcej nie [Am] mogę.
Na zawsze już będziemy razem tam.
Razem tam, gdzie melodie [F] słodkie.
Tak mi graj, życie tak mi graj.
Tak mi graj, życie tak mi graj. _ _
Gdyby kraj mnie poszło w drogą występu, czy spotkał by ją, to dzieknięty by zbieg.
Gdyby nie dosięgnął dna, nie popełniał grzechów, czy ocean ścieków, wyczuć by go na [Am] brzeg.
Ej, jak to jest, ej powiedz jak, gdy słodki tak ten gorzki smak.
Czy przeznaczenie to cierpienie, ja pytam, bo sensu brak.
[F] Gdyby lolita nie pomyliła kierunków, czuj, żeby te oczy w szmaragdowy blask.
Można stracić głosy od leku, który ratuje życie bezwzględne jak [Am] rak.
Ej, jak to jest, czy nie aby na wspak, gdy litry łez zaprowadzą na szlak.
Czy przeznaczenie tak naprawdę bliskie, czy dalekie jak ptak.
[F] Czy to ty jesteś moim aniołem?
Obiecaj mi podzielić mą [Am] drogę.
Nigdy więcej już nie chcę żyć tutaj sam.
Tutaj sam między prawdą a [F] Bogiem.
Czy to ty jesteś moim aniołem?
Byliśmy źli, ale więcej nie [Am] mogę.
Na zawsze już będziemy razem tam.
Razem tam, gdzie melodie [F] słodkie tak dźwiękują.
Tak mi graj, życie tak mi graj.
Tak mi graj, życie tak mi graj. _ _ _
[Em] Krążymy jak sondy, ziemia planetą jak żadne [C] inne.
Tu możesz się spażyć bez doświadczyt bólu, w jego mocnych objęciach żyć lata [Bm] bezczynnie.
Możesz latać jak ptaki, jeśli tylko uwierzysz w nienamacalne skrzydła.
[Am] Zdziałać cuda jak fakir, potencjał [D] ukryty jak w stogu igła.
Boska [Em] ciekawość magaznuje wiedzę, jak sięga ta gruba jak roniki [C] akaszy.
Pod drzewem życia siedzę, jak gdy spadną liście, nadejdzie mój [Em] tranzyt.
Na szczyt.
Na [Bm] szczyt.
Na szczyt.
Na szczyt.
_ [Am] _ _ _ _ [B] _ _ _ _ _ _ _ [N] _
[B] _ [Am] _ _ _ _ _ _
[F] Ich drogi stątane jak łembek, po latach związały się jego dwa końce.
Los zatoczył pętlę, gdy nagle zaszło za chmury, zaćmuło się słońce.
Chwile [Am] piękne czy smutne, kiedy ból zaprowadził ich w to ciemne miejsce
Szczurów król i Lolita to jak jedno serce, przeznaczenie ustóbko nacierpiąc w [F] męce.
Kiedy splotły się ręce, tak lepki od krwi ona będzie jak cement.
Płaka czytać w podziemce, koligacja dokłada swój ostatni [Am] element.
Ona jest piękna, oboje jak bestia, zapomnieli jak żyć na moralnych kresach.
A otarcie o śmierć, tak chcę na lekcję, niech zagra miłość ta kompletna [F] sekcja.
Czy to ty jesteś moim aniołem?
Odwiedzaj mi, podzielisz mą [Am] drogę.
Nigdy więcej już nie chcę żyć tutaj sam.
Tutaj sam między prawdą a [F] Bogiem.
Czy to ty jesteś moim aniołem?
Byliśmy źli, ale więcej nie [Am] mogę.
Na zawsze już będziemy razem tam.
Razem tam, gdzie melodie [F] słodkie.
Tak mi graj, życie tak mi graj.
Tak mi graj, życie tak mi graj. _ _
Gdyby kraj mnie poszło w drogą występu, czy spotkał by ją, to dzieknięty by zbieg.
Gdyby nie dosięgnął dna, nie popełniał grzechów, czy ocean ścieków, wyczuć by go na [Am] brzeg.
Ej, jak to jest, ej powiedz jak, gdy słodki tak ten gorzki smak.
Czy przeznaczenie to cierpienie, ja pytam, bo sensu brak.
[F] Gdyby lolita nie pomyliła kierunków, czuj, żeby te oczy w szmaragdowy blask.
Można stracić głosy od leku, który ratuje życie bezwzględne jak [Am] rak.
Ej, jak to jest, czy nie aby na wspak, gdy litry łez zaprowadzą na szlak.
Czy przeznaczenie tak naprawdę bliskie, czy dalekie jak ptak.
[F] Czy to ty jesteś moim aniołem?
Obiecaj mi podzielić mą [Am] drogę.
Nigdy więcej już nie chcę żyć tutaj sam.
Tutaj sam między prawdą a [F] Bogiem.
Czy to ty jesteś moim aniołem?
Byliśmy źli, ale więcej nie [Am] mogę.
Na zawsze już będziemy razem tam.
Razem tam, gdzie melodie [F] słodkie tak dźwiękują.
Tak mi graj, życie tak mi graj.
Tak mi graj, życie tak mi graj. _ _ _
[Em] Krążymy jak sondy, ziemia planetą jak żadne [C] inne.
Tu możesz się spażyć bez doświadczyt bólu, w jego mocnych objęciach żyć lata [Bm] bezczynnie.
Możesz latać jak ptaki, jeśli tylko uwierzysz w nienamacalne skrzydła.
[Am] Zdziałać cuda jak fakir, potencjał [D] ukryty jak w stogu igła.
Boska [Em] ciekawość magaznuje wiedzę, jak sięga ta gruba jak roniki [C] akaszy.
Pod drzewem życia siedzę, jak gdy spadną liście, nadejdzie mój [Em] tranzyt.
Na szczyt.
Na [Bm] szczyt.
Na szczyt.
Na szczyt.
_ [Am] _ _ _ _ [B] _ _ _ _ _ _ _ [N] _


























