Chords for KID-Nastolatka tekst
Tempo:
90.95 bpm
Chords used:
F#
G#m
E
B
Tuning:Standard Tuning (EADGBE)Capo:+0fret

Jam Along & Learn...
[E]
[F#] [G#m]
14-latka, dziś się rano z bólem głowy [B] myśli, myśli pamięta co mu tak bardzo ją [F#] boli.
stresie.
[F#] szansę.
łóżku.
[F#] serce.
W środku zajęć poczuła się słabo [B] i upadła na ziemię z głową przechyloną na [F#] bok.
[F#] [G#m]
14-latka, dziś się rano z bólem głowy [B] myśli, myśli pamięta co mu tak bardzo ją [F#] boli.
stresie.
[F#] szansę.
łóżku.
[F#] serce.
W środku zajęć poczuła się słabo [B] i upadła na ziemię z głową przechyloną na [F#] bok.
100% ➙ 91BPM
F#
G#m
E
B
F#
G#m
E
B
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _
14-latka, dziś się rano z bólem głowy [B] myśli, myśli pamięta co mu tak bardzo ją [F#] boli.
Dzień wcześniej była na dobrej imprezie, [G#m] wypiła trochę za dużo, aby nie żyć w dusznym stresie.
Wrodził [B] do niej chłopak na oko lat 15, [E] spójrzał głęboko w oczy i zapytał czy ma [F#] szansę.
Odparła jasne, gorące, jak z [G#m] resztu, a 2 godziny później wylądowali w łóżku.
Było tak pięknie, cudownie, [E] namiętnie, lecz on jeszcze nie wiedział, że pęknie mu [F#] serce.
Stale chciał więcej, ale wbrywa pójmąc, [G#m] ona musiała wracać, miała lekcję na 7.
W środku zajęć poczuła się słabo [B] i upadła na ziemię z głową przechyloną na [F#] bok.
On skleła się w szpitalu, [G#m] ponadto dowiedziała się, że będzie nastoletnią matką.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie z lecz, [E] możesz biec przed siebie i poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, z nim co miałeś zrobić zanim [G#m] zaszniesz, bo każda świeta kiedyś gaśnie.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie z lecz, [E] możesz biec przed siebie i poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, z nim co miałeś zrobić zanim [G#m] zaszniesz, bo każda świeta kiedyś gaśnie.
Oby [B] chłopak na drodze niepozorny, stale ukryty w cieniu, zawsze na zbyt [F#] przezorny.
Wszystkie normy co dzień wydawał na szybkę [G#m] na twarzach nauczycieli, gdy poływał zawsze i uśmiech.
Nigdy problemów nie sparzał, [B] cokolwiek powiedział, zawsze [F#] uważał.
Na każdym kroku chciał komuś pomóc, [G#m] świecił przykładem, ale wrócił do domu.
Ledwo otwarł drzwi, został po [E] pysku, za to, że nie przyniósł rodzicom pysku.
[F#] Ojciec powiedział, idź już, pierwsza łza wokół [G#m] zaburzyła mu od wiecznej wewnętrzny spokój.
Kurzuś nie, powiedział sobie [B] koniec, poszedł na imprezę, zaprosił go ziomek.
[F#] Jedna butelka, druga, chciał skakać wysoko, [G#m] ale poznał dziewczynę, teraz sam sobie spokoj.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie stecz, [E] możesz biec przed siebie, poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, zbyt co miałeś zrobić zanim [G#m] zaśniesz, bo każda świeca kiedyś gaśnie.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie stecz, [E] możesz biec przed siebie, poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, zbyt co miałeś zrobić zanim [G#m] zaśniesz, bo każda świeca kiedyś gaśnie.
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
Podszedł do domu, został ojca pijanego, walizki [B] ustały w drzwiach, nie odezwał się do niego.
[F#] Ojciec o wszystkim wiedział, ona już mu powiedziała, [G#m] wysłuchać życiu zawsze nie takie intencje miała.
Został raz, drugi, trzeci, pierwszy ambicji poległy, [B] został już mu tylko żart, duszy prócz się zalęgi.
[F#] Wyszedł na balkon, z protostroną nocy, [G#m] odsłaniał modlitwę i skoczył. _
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _
14-latka, dziś się rano z bólem głowy [B] myśli, myśli pamięta co mu tak bardzo ją [F#] boli.
Dzień wcześniej była na dobrej imprezie, [G#m] wypiła trochę za dużo, aby nie żyć w dusznym stresie.
Wrodził [B] do niej chłopak na oko lat 15, [E] spójrzał głęboko w oczy i zapytał czy ma [F#] szansę.
Odparła jasne, gorące, jak z [G#m] resztu, a 2 godziny później wylądowali w łóżku.
Było tak pięknie, cudownie, [E] namiętnie, lecz on jeszcze nie wiedział, że pęknie mu [F#] serce.
Stale chciał więcej, ale wbrywa pójmąc, [G#m] ona musiała wracać, miała lekcję na 7.
W środku zajęć poczuła się słabo [B] i upadła na ziemię z głową przechyloną na [F#] bok.
On skleła się w szpitalu, [G#m] ponadto dowiedziała się, że będzie nastoletnią matką.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie z lecz, [E] możesz biec przed siebie i poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, z nim co miałeś zrobić zanim [G#m] zaszniesz, bo każda świeta kiedyś gaśnie.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie z lecz, [E] możesz biec przed siebie i poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, z nim co miałeś zrobić zanim [G#m] zaszniesz, bo każda świeta kiedyś gaśnie.
Oby [B] chłopak na drodze niepozorny, stale ukryty w cieniu, zawsze na zbyt [F#] przezorny.
Wszystkie normy co dzień wydawał na szybkę [G#m] na twarzach nauczycieli, gdy poływał zawsze i uśmiech.
Nigdy problemów nie sparzał, [B] cokolwiek powiedział, zawsze [F#] uważał.
Na każdym kroku chciał komuś pomóc, [G#m] świecił przykładem, ale wrócił do domu.
Ledwo otwarł drzwi, został po [E] pysku, za to, że nie przyniósł rodzicom pysku.
[F#] Ojciec powiedział, idź już, pierwsza łza wokół [G#m] zaburzyła mu od wiecznej wewnętrzny spokój.
Kurzuś nie, powiedział sobie [B] koniec, poszedł na imprezę, zaprosił go ziomek.
[F#] Jedna butelka, druga, chciał skakać wysoko, [G#m] ale poznał dziewczynę, teraz sam sobie spokoj.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie stecz, [E] możesz biec przed siebie, poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, zbyt co miałeś zrobić zanim [G#m] zaśniesz, bo każda świeca kiedyś gaśnie.
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie stecz, [E] możesz biec przed siebie, poza horyzonty lecz.
[F#] Pamiętaj, zbyt co miałeś zrobić zanim [G#m] zaśniesz, bo każda świeca kiedyś gaśnie.
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
Podszedł do domu, został ojca pijanego, walizki [B] ustały w drzwiach, nie odezwał się do niego.
[F#] Ojciec o wszystkim wiedział, ona już mu powiedziała, [G#m] wysłuchać życiu zawsze nie takie intencje miała.
Został raz, drugi, trzeci, pierwszy ambicji poległy, [B] został już mu tylko żart, duszy prócz się zalęgi.
[F#] Wyszedł na balkon, z protostroną nocy, [G#m] odsłaniał modlitwę i skoczył. _
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _
_ _ _ _ [E] _ _ _ _
[F#] _ _ _ _ [G#m] _ _ _ _