Chords for Nie Śpię
Tempo:
86.25 bpm
Chords used:
E
Am
B
Tuning:Standard Tuning (EADGBE)Capo:+0fret

Jam Along & Learn...
Ty, otwórz oczy, bo nie ma czasu na sen, dwa, trzy, pięć, pięć,
na relaks,
szans na tacy, choć byli już tacy,
niewykorzystanych
puli, każda droga lepsza
najwyższy czas, okoliczności są wyjątkowe
wśród społecznej presji trwa walka o ogień,
decyzja ma status tej świadomej.
na relaks,
szans na tacy, choć byli już tacy,
niewykorzystanych
puli, każda droga lepsza
najwyższy czas, okoliczności są wyjątkowe
wśród społecznej presji trwa walka o ogień,
decyzja ma status tej świadomej.
100% ➙ 86BPM
E
Am
B
E
Am
B
E
Am
_ _ _ _ _ _ _ _
_ _ _ _ _ _ Ty, otwórz oczy, bo nie ma czasu na sen, dwa, trzy, pięć, pięć,
pytaj chłopaku, że jest za pięć, nie ma czasu na relaks,
jeszcze będzie czas, zobacz, najwyższa pora, brak się garść,
nikt nie przyniesie ci szans na tacy, choć byli już tacy,
co chcieli, by spadło z nieba, pamiętam tekst niewykorzystanych
okazji, fakty, ludzie, pieniądze, wszystko się zasębia,
sam wybierasz, ile wyjmiesz z głównej puli, każda droga lepsza
od tej, która cię zamuli, więc wstań, zrób coś w tym,
podnieś głowę, najwyższy czas, okoliczności są wyjątkowe
między wskazówkami, jak między prawdą a Bogiem,
bo wśród społecznej presji trwa walka o ogień,
czas pędzi po tarczach, przyszłość w naszej głowie,
niech każda decyzja ma status tej świadomej.
_ Rozwija się z dnia na dzień, auto-motywacja to jedyna droga,
czas szybko mija, czyń coś ziarne, najlepiej jak potrafisz,
nie ma tu chwili na czas, coś ci powiem. _ _ _ _
_ _ _ _ _ _ _ _
Bez fakty, zamykają mi się oczy same, bo wybrałem drogę pracy,
którą kończę nad ranem, pasja jest rzemiosłem,
więc lipuję talent, bo wiem, że wyniosłem z tego tyle, ile dałem,
to realny efekt wynik banalnych praw, test triumfalnych praw,
włóż siebie i czas, włóż trud, najlepiej włóż w chuj trudu,
albo łeb pod poduszkę i módl się, 8 cudów, 7 grzechów mam,
i przy tym szósty zmysł, ostatnie 5 minut, by nie zamulić jak ty,
4 okrążenia do końca, do mety, i 3 zawodników chętnych do sztafety,
żaden z nas nie prześpi nawet 2 minut, bo wybraliśmy pracę,
wybraliśmy flaskę wśród mechaników, obraliśmy drogę, nie śpimy,
idąc po cele, by zamknąć oczy, kiedyś będąc numerem 1,
coś ci powiem, rozwija się z dnia na dzień, auto motywacja,
to jedyna droga, czas, szybko mija, czyń coś dalej,
najlepiej jak potrafisz, nie ma tu chwili na czas, coś ci powiem,
rozwija się z dnia na dzień, auto motywacja, to jedyna droga,
czas, szybko mija, czyń coś dalej, najlepiej jak potrafisz,
nie śpię, nie śpię, bo moje sny bywają niebezpieczne,
nieprzespane dni i noce bezcenne, po to żebyś ty [E] miał podane pod gębę,
z tym, że my nie naplujemy ci w same jak helner, [Am] tip,
chętnie wezmę, bo w płyt mało mam pensję, z ramion na koncercie,
dam więcej niż z bit wejście, nie odleśpię i nie zjem,
ale dziś spalę się holendrem i będę grał dalej,
bo konsekwentnie zużywam atrament, wypad zale niepotrzebnie,
nie spierdalam się w koniec, to ad, ad, sh, do i do efis,
motherfucker to kreśli od eski do teski, nie śpij,
mówią mi, żeby śpię się po śmierci, tyle, że te teksty czynią mnie nieśmiertelnym,
to autentyk jak płyty od molesty, z tej wstyd, że nie ma co w gównie, że śpisz,
coś ci powiem, rozwija się z dnia na dzień, auto motywacja, to jedyna droga,
czas, szybko mija, czyń coś dalej, najlepiej jak potrafisz,
nie ma tu chwili na chwilę, coś ci powiem, rozwija się z dnia na dzień,
auto motywacja, to jedyna droga, czas, szybko mija, czyń coś dalej,
najlepiej jak potrafisz, nie ma tu [B] chwili na chwilę,
[Am] czasu, który masz, teraz lepiej nie strac, chyba, że postanowiłeś przespać,
sylwestra, opowiem o niej, jakbym mówił o dziewczynie, może wtedy się skupisz,
i dzień nie minie, ta dziewczyna, ma szansa na imię, to twoja życiowa,
więc lepiej przedstaw ją rodzinie, świadomość, największy z przekleństw,
więc ty, chyba błogosławiony jesteś, zero pojęcia, i chuja orientu,
męciu na zdjęciach, twoja szansa ma dużo wzięku, robi je sama,
swoim telefonem, obrawia trochę, a potem wrzuca na stronę,
nie śpij, bo cię z niej ogradną, a jak na ciebie jest szansą,
wyjątkowo ładną, i dosyć łatwą, jak ją podkręcisz,
pójdzie na gruby hardcore, nie śpij.
_ I małeś najwyższy czas, by się obudzić,
zaraz nie będziesz, sam z nią napędzanie,
truskiego szampana, wypijesz z kolegami w gramie,
a mogłaś zatańczyć, dla ciebie specjalnie, [E] nie w Mazowszu, a na rurce [Am] centralnie,
zawsze chciałeś mieć taką, ale bałeś się zacząć, podejść i zagajć jakoś,
a jak przyszła do ciebie, i dzwoniła domofonem,
ty spałeś na slucie, najebany jak worek, my,
wciąż bierzemy każdą szansę, nie śpimy, inni są zazdrosne o nie,
nasze dziewczyny, Turas, Putin, Ron, Jeremie,
i będę brał, czy ta trójka, nie przepuści dziś żadnej szansie,
po co to mówię, teraz wróć na chodnik, nie o dupach ten tekst,
to jest tylko przewodnik, o braniu szansy,
nawinąłem jako seksie, żebyś bojął, że ja działam, a nikt [E] zbie.
_ _ [N] _
_ _ _ _ _ _ Ty, otwórz oczy, bo nie ma czasu na sen, dwa, trzy, pięć, pięć,
pytaj chłopaku, że jest za pięć, nie ma czasu na relaks,
jeszcze będzie czas, zobacz, najwyższa pora, brak się garść,
nikt nie przyniesie ci szans na tacy, choć byli już tacy,
co chcieli, by spadło z nieba, pamiętam tekst niewykorzystanych
okazji, fakty, ludzie, pieniądze, wszystko się zasębia,
sam wybierasz, ile wyjmiesz z głównej puli, każda droga lepsza
od tej, która cię zamuli, więc wstań, zrób coś w tym,
podnieś głowę, najwyższy czas, okoliczności są wyjątkowe
między wskazówkami, jak między prawdą a Bogiem,
bo wśród społecznej presji trwa walka o ogień,
czas pędzi po tarczach, przyszłość w naszej głowie,
niech każda decyzja ma status tej świadomej.
_ Rozwija się z dnia na dzień, auto-motywacja to jedyna droga,
czas szybko mija, czyń coś ziarne, najlepiej jak potrafisz,
nie ma tu chwili na czas, coś ci powiem. _ _ _ _
_ _ _ _ _ _ _ _
Bez fakty, zamykają mi się oczy same, bo wybrałem drogę pracy,
którą kończę nad ranem, pasja jest rzemiosłem,
więc lipuję talent, bo wiem, że wyniosłem z tego tyle, ile dałem,
to realny efekt wynik banalnych praw, test triumfalnych praw,
włóż siebie i czas, włóż trud, najlepiej włóż w chuj trudu,
albo łeb pod poduszkę i módl się, 8 cudów, 7 grzechów mam,
i przy tym szósty zmysł, ostatnie 5 minut, by nie zamulić jak ty,
4 okrążenia do końca, do mety, i 3 zawodników chętnych do sztafety,
żaden z nas nie prześpi nawet 2 minut, bo wybraliśmy pracę,
wybraliśmy flaskę wśród mechaników, obraliśmy drogę, nie śpimy,
idąc po cele, by zamknąć oczy, kiedyś będąc numerem 1,
coś ci powiem, rozwija się z dnia na dzień, auto motywacja,
to jedyna droga, czas, szybko mija, czyń coś dalej,
najlepiej jak potrafisz, nie ma tu chwili na czas, coś ci powiem,
rozwija się z dnia na dzień, auto motywacja, to jedyna droga,
czas, szybko mija, czyń coś dalej, najlepiej jak potrafisz,
nie śpię, nie śpię, bo moje sny bywają niebezpieczne,
nieprzespane dni i noce bezcenne, po to żebyś ty [E] miał podane pod gębę,
z tym, że my nie naplujemy ci w same jak helner, [Am] tip,
chętnie wezmę, bo w płyt mało mam pensję, z ramion na koncercie,
dam więcej niż z bit wejście, nie odleśpię i nie zjem,
ale dziś spalę się holendrem i będę grał dalej,
bo konsekwentnie zużywam atrament, wypad zale niepotrzebnie,
nie spierdalam się w koniec, to ad, ad, sh, do i do efis,
motherfucker to kreśli od eski do teski, nie śpij,
mówią mi, żeby śpię się po śmierci, tyle, że te teksty czynią mnie nieśmiertelnym,
to autentyk jak płyty od molesty, z tej wstyd, że nie ma co w gównie, że śpisz,
coś ci powiem, rozwija się z dnia na dzień, auto motywacja, to jedyna droga,
czas, szybko mija, czyń coś dalej, najlepiej jak potrafisz,
nie ma tu chwili na chwilę, coś ci powiem, rozwija się z dnia na dzień,
auto motywacja, to jedyna droga, czas, szybko mija, czyń coś dalej,
najlepiej jak potrafisz, nie ma tu [B] chwili na chwilę,
[Am] czasu, który masz, teraz lepiej nie strac, chyba, że postanowiłeś przespać,
sylwestra, opowiem o niej, jakbym mówił o dziewczynie, może wtedy się skupisz,
i dzień nie minie, ta dziewczyna, ma szansa na imię, to twoja życiowa,
więc lepiej przedstaw ją rodzinie, świadomość, największy z przekleństw,
więc ty, chyba błogosławiony jesteś, zero pojęcia, i chuja orientu,
męciu na zdjęciach, twoja szansa ma dużo wzięku, robi je sama,
swoim telefonem, obrawia trochę, a potem wrzuca na stronę,
nie śpij, bo cię z niej ogradną, a jak na ciebie jest szansą,
wyjątkowo ładną, i dosyć łatwą, jak ją podkręcisz,
pójdzie na gruby hardcore, nie śpij.
_ I małeś najwyższy czas, by się obudzić,
zaraz nie będziesz, sam z nią napędzanie,
truskiego szampana, wypijesz z kolegami w gramie,
a mogłaś zatańczyć, dla ciebie specjalnie, [E] nie w Mazowszu, a na rurce [Am] centralnie,
zawsze chciałeś mieć taką, ale bałeś się zacząć, podejść i zagajć jakoś,
a jak przyszła do ciebie, i dzwoniła domofonem,
ty spałeś na slucie, najebany jak worek, my,
wciąż bierzemy każdą szansę, nie śpimy, inni są zazdrosne o nie,
nasze dziewczyny, Turas, Putin, Ron, Jeremie,
i będę brał, czy ta trójka, nie przepuści dziś żadnej szansie,
po co to mówię, teraz wróć na chodnik, nie o dupach ten tekst,
to jest tylko przewodnik, o braniu szansy,
nawinąłem jako seksie, żebyś bojął, że ja działam, a nikt [E] zbie.
_ _ [N] _